Rozczochrana jesienną porą.

Przyszła jesień. Pierwszego jej dnia Pan Szary (czyli mój ukochany „nie mąż”) obronił się i został panem magistrem :)
Całe szczęście sława i osiągnięcia nie uderzyły mu do głowy i nadal gotuje obiady..

Drugiego dnia, wyruszyliśmy w poszukiwaniu kasztanów. Poszukiwania  trwały długo, ale udało się parę zebrać co widać na załączonym obrazku. 

12046602_918947441510920_6383032326047899826_n

Przyznać muszę, że jesieni szczerze nie lubiłam. Nie cierpiałam wiecznie zmieniającej się pogody, deszczu i błocka. 
Dziś ją podziwiam, chłonę a wręcz wyczekuję jej nadejścia po lecie. Kocham ją za kolory liści i niższe temperatury. 
Bez cienia zażenowania włączam funkcję miauczenia i marudzenia zwalając to na jesienną depresję. Z prawdziwą rozkoszą zakopuję się w ciepłym kocu i wyciągam książki na które latem nie miałam czasu. I nie przejmuję się potarganymi włosami, bezczelnie mówiąc że to wiatr je dziś tak ułożył.

Bo jesienią można być bardziej nieudolnym, nie tak perfekcyjnym, nie zbyt ogarniętym. 
W jesiennym słońcu rysy ludzkich twarzy łagodnieją, w deszczowy dzień na przystanka wszyscy stoją bliżej siebie, jesienną porą zaczynamy doceniać nasze własne, ciepłe cztery kąty i herbatkę babci. 

„Pragnęłam jesieni. Odeszły na szczęście w przeszłość te dni, kiedy sponiewierana przez lato, wybatożona słonecznymi promieniami wyglądałam jesieni w napięciu. Wielbię tę piękność, rudą jak muza z międzywojnia, wystrojoną w brązy i żółcie, których pozbywa się sukcesywnie, by stanąć przede mną naga i zapłakana. Nieprzeciętnie skłonna do nagłych wzruszeń, mogę ronić łzy incognito, pozwalając im mieszać się z deszczem. Mogę z moich kształtów uczynić zagadkę dla świata, chowając je pod obszernym paltem. Mogę, patrząc na wirujące liście, popaść w swoisty stupor, który da nadaktywnemu umysłowi chwilę wytchnienia. W razie ekstremalnego napięcia mogę się osunąć w inspirowaną późnojesiennym krajobrazem depresję. Kocham jesień , a ta miłość sprawia, że pięknieję…” – Nosowska. Jesienią pięknieję. Zwierciadło.pl

Pani Szarość

6 thoughts on “Rozczochrana jesienną porą.

  1. Znam ten styl osobowy i w piśmie ;) Czasem jak na karuzeli, z zabawną śrubą, tekstem że hej, a co tam dalej to wiadome ;} jak zdał mgr to gratulować , tym bardziej że jest na poziomie i też coś sam robi, dobrze masz, możę i mi kidyś, o ile dożyje, trafi się ktoś kto np, zrobi obiad albo cokolwiek dobrego, potrzebnego, szczerze, chęci….ehhhhh – bez odbioru – kasztany i żołędzie piękniste, DAJ NAMIAR GZIE MOŻNA TAKIE ZNALEŚĆ ;} bo w moich rejonach to nie ma, kasztany chorują, nie tylko one , a co do jesieni to prócz kasztanów itp, to właśnie te barwy ;) szum, szelest liści, tarzanie sie w nich, obsypywanie, fajda , i nie ma takich ukropnych upałów, he he he, pozdrawiam

    1. Na karuzeli przez całe życie. Raz lepiej, raz gorzej.
      Kasztany i żołędzie (w małych ilościach) można znaleźć w parkach w Poznaniu. U nas też kasztanowce chorują, ale jest lepiej.
      Dziękuję za gratulacje. I pewna jestem że i Ty znajdziesz taką osobę co zmieni życie na lepsze :)

      Pozdrawiam.

      1. Miło że jednak odpisałaś ;) wiesz, bywa tak, nie raz ,nawet i 4 że się zdaje promyk w ciemności, bratnia dusza, podobieństwa ale i tutaj w mig lub później nożę i koniec,,,a tu chodzi o pewność, szczerość, szanowanie, chęci, w obie strony,,,bycie rzem, i najlepiej na zawsze mieć taką ok osobę, wartościową, niech ten cud już przyjdzie….w Poznaniu byłem ile to lat temu, hohoho, po maturze, u kolegi, strzelaliśmy z wiatrówy i odkryłem swój talent strzelecki potem gdzie indziej z kim innym potwierdzony =) pozdrawiam

        1. osobiście nie wierzę w słowa „jak dwie połówki jabłka”. Nie ma dwóch podobnych/takich samych osób. Pan Szary i ja jesteśmy totalnie odmienni. Tak jak napisałeś to właśnie chęci i szanowanie się sprawia że można z kimś być na dłużej. A najważniejszy jest kompromis. We wszystkim.
          Tak myślę :)

          A do Poznania warto kiedyś wrocić, dużo się zmieniło :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>