Najedzona słodkościami.

11128162_835486176523714_4013982169066930699_n

Święta wielkanocne. Minęły szybko i prawie bezboleśnie, jak odrywany plaster.  Zaznaczyć muszę iż jestem ateistką, z własnego wyboru, bowiem z wyboru moich rodziców (nie pytali mnie o to) jestem katoliczką. Cała moja rodzina też, więc i święta się odbywają. Ale nie trzeba być wierzącym by zjeść „nieświąteczne” pyszne śniadanie :).  To naprawdę wygodne, przyznaję się bez bicia, nie iść do święconki, kościoła a wykorzystać dzień wolnego i pograć w gry planszowe z synkiem, poczytać książkę. Iść do babci i najeść się za cały miesiąc słodkości, zobaczyć się z bliskimi, pogadać… i pokłócić się o politykę, religie, homoseksualistów (w rzeczywistości lista zakazanych tematów  jest dłuższa). Ale co tam, najadłam się.

P.s zając był, w końcu dla mojego Synka to „Uszate Święta”

Pani Szarość. Ciut grubsza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>